z ŻYCIA wzięte

Świat Frankowiczów >>> ludzkim okiem

Mainstreamowe informacje brzmią jak akapity „dla robotów”. Suche fakty o wyrokach, postanowieniach TSUE czy ilości nowych wniosków trafiających do polskich sądów. Ogromne straty finansowe ludzi prezentowane są w formie statystyk i danych „średnich,” natomiast nowiki, jak ostatnia mówiąca o PKO BP i planie, by podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy w kwietniu bieżącego roku poruszyć kwestię dotyczącą ugód z kredytobiorcami walutowymi (w TVN24 padła planowana kwota 6,7 miliarda złotych) jakby stawiają na samym końcu tych, którzy są najważniejsi.

Frankowicz to CZŁOWIEK,
który boryka się z szeregiem trudnych emocji bez możliwości ukojenia ich, ponieważ kurs waluty w dalszym ciągu „szaleje”. Stracone poczucie bezpieczeństwa, stracone pieniądze a wraz z nimi wiele planów na przyszłość mogą doprowadzić do życiowego „paraliżu”, który może się objawiać między innymi kłopotami z podejmowaniem decyzji. Nie ma to nic wspólnego z poziomem inteligencji, rozsądkiem a nawet odwagą. Po prostu > po ludzku > emocje typu strach lub lęk mogą dosłownie wyłączyć umiejętność refleksyjnego myślenia nawet u najmądrzejszych i najrozsądniejszych ludzi. Zatem nic dziwnego, że do dzisiaj bardzo wielu Frankowiczów nie podjęło walki o swoje pieniądze i prawdopodobnie czekają aż sprawy rozwiążą się samoistnie. Jakby zatrzaśnięci w emocjach – „sparaliżowani” – nie mają siły, by wykonać aktywny krok dla siebie w kierunku zmiany własnej sytuacji. Wbrew pozorom to naturalne procesy, o czym mówi psychologia i odsłania, że mimo różnic charakterów i osobowości jesteśmy podobni, ponieważ rządzą nami te same mechanizmy (jak wpływ lęku i strachu na umiejętność refleksji). Natomiast jako drogę do wyzwolenia z owych mechanizmów wskazuje proces „uświadomienia” – o czym pisali i rozprawiali wielcy w dziedzinie psychologii jak Sigmund Freud czy Carl Gustaw Jung. Zatem parafrazując >>> jeśli zdajemy sobie sprawę jak działają owe mechanizmy, to wtedy mamy szansę wyzwolić się z ich władzy, przywrócić umiejętność refleksyjnego myślenia, co oznacza ponowne przejęcie kontroli nad własnym życiem. Dla zobrazowania przytoczymy realny przykład psychologicznego mechanizmu w oparciu o pytanie postawione Frankowiczom:

Ugoda czy Sąd?
Proponowane przez banki ugody (lub te, które będą proponowane w przyszłości) mogą zrekompensować tylko część strat poniesionych przez Frankowiczów. To logiczne, że konstruowane zasady i zapisy „ugody” przygotowywane są w taki sposób, by dany bank jak najmniej stracił. Mimo wszystko dla wielu Frankowiczów tego rodzaju opcja okaże się atrakcyjna, ponieważ nie wymaga dodatkowego wysiłku z ich strony, zatem przychylą się do treści ugody składając swój podpis, mimo że tym ruchem odbierają sobie szansę na WIĘCEJ pieniędzy. Tymczasem druga opcja >>> Sąd >>> jest znacznie dłuższa i wymaga współpracy z doświadczonymi prawnikami, jednak finałem są spektakularne wyroki sądowe (kilkanaście przykładów jest TUTAJ  ). Rozumiejąc już różnicę między ugodą (mniej pieniędzy) a Sądem (WIĘCEJ ODZYSKANYCH PIENIĘDZY) możemy przejść do wspomnianego wcześniej mechanizmu ludzkich umysłów, a mianowicie >>> „mechanizm odraczania gratyfikacji”, który był badany przez prof. Waltera Mischela[1] z Uniwersytetu Stanforda. Efektem badań jest wyjaśnienie, że istnieją dwa systemy podejmowania decyzji. Pierwszy związany jest ze sferą poznawczą, oparty na wiedzy dotyczącej odczuć, wrażeń, emocji i celów – zwany refleksyjny. Natomiast drugi system oparty jest na emocjach i kierując się nim nie myślimy o konsekwencjach podejmowanych decyzji, dlatego nazywany – impulsywny.
W tym miejscu można zaryzykować stwierdzenie, że Frankowicze, którzy decydują się na ugodę działają pod wpływem systemu impulsywnego > emocjonalnego, dlatego tracą znaczne sumy pieniędzy. Natomiast Frankowicze, którzy walczą w Sądach są pod wpływem systemu refleksyjnego – są zdolni do zaakceptowania odroczonej gratyfikacji, a decyzje opierają na WIEDZY.

Ciekawostka
Teraz Ty też masz wiedzę, po przeczytaniu niniejszego artykułu nie tylko o różnicy między ugodą z bankiem a walką w Sądach, ale przede wszystkim dotyczącą jednego z mechanizmów ludzkiego umysłu, które nie zawsze i nie w każdych okolicznościach są wspierające. Jednak uświadomione już nie mają takiej władzy nad człowiekiem, zatem…
jaka teraz będzie Twoja odpowiedź na pytanie: ugoda czy Sąd?

Jesteśmy zawsze po Twojej stronie
>>> BEZPŁATNA analiza prawna Twojej sprawy – do dyspozycji

Prawnicy Frankowiczów

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Walter_Mischel

Jak zamienić obawy na 370 000 złotych?

Poprzedni wpis

Gdy dwóch się kłóci, tam trzeci >>> Frankowicz korzysta

Następny wpis

Polecane wpisy

Komentarze

Komentowanie wpisu nie jest dostępne.